Archive for the ‘paradygmat’ Category

Sieci spoleczne i Ning

June 21st, 2010 by Ilona Buchem

Rozmawiałam na Skypie z Markiem Hylą, założycielem i moderatorem sieci społecznej SzkoleniaXXIwieku na temat inicjowania i rozwijania sieci społecznych oraz o nowym modelu biznesowym Ning. Oto zapis naszej rozmowy.

IB: Jest Pan znany w Polskiej spolecznosci e-learningowej. Czym się Pan zajmuje zawodowo? W jaki sposób porusza się Pan na codzień w sieci?

MH: Zawodowo jestem menedżerem w firmie szkoleniowej – osobą odpowiedzialną za nowoczesne technologie w procesie szkoleń. Z sieci korzystam zarówno zawodowo, jak i pozazawodowo. Zresztą jak się nad tym zastanowić, to oba te zastosowania się ze sobą łączą. Trudno oddzielić ostrą kreską zawodowe i pozazawodowe korzystanie z sieci. No bo na przykład czy pisanie bloga to zastosowanie zawodowe, czy pozazawodowe? Albo korzystanie z LinkedIn? Albo z GoldenLine?

IB: A dlaczego założył Pan sieć społeczną www.SzkoleniaXXIwieku.pl?

MH: Chyba z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że postawiłem sobie za cel promowanie i rozwój rynku e-learningowego w Polsce. Po drugie dlatego, iż widziałem bardzo pozytywny wpływ na to jak jestem postrzegany przez książkę, którą napisałem, tzn. “Przewodnik po e-learningu“. Fakt bycia autorem bardzo dobrze wpłynął na mój osobisty brand (markę) na rynku, a blog był znacznie ciekawszą formą nawiązania kontaktu z osobami, zainteresowanymi tematem nauczania przez sieć. Warto też zauważyć, że nie bez powodu zacząłem pisać bloga na środowisku Ning, które pozwala właśnie na tworzenie społeczności, a nie po prostu na pisanie tekstów do poczytania. Zależało mi na tym, aby skupić ludzi, móc nawiązać z nimi kontakt.

IB: Dla kogo sieć www.SzkoleniaXXIwieku.pl jest przeznaczona? Dla kogo szczególnie interesująca? Kim są uczestnicy tej sieci i co im daje bycie jej częcią?

MH: Spolecznosc ta jest przeznaczona dla dwóch grup. Pierwsza grupa jest małoliczna – jedynym jej członkiem jestem ja sam :). Mówiąc poważnie – blog jest dla mnie, tak jak pamiętnik, takim miejscem, gdzie mogę zapisać “sam dla siebie” rzeczy ciekawe, interesujące, ważne z perspektywy czasu, potrzebne do lepszego zrozumienia zmian jakie dzieją się na rynku. Grupa druga – to oczywiście wszyscy uczestnicy sieci. Udało mi się osiągnąć mój początkowy cel – członkami społeczności jest dość szeroki przekrój osób zarówno z firm, instytucji administracji publicznej, szkół i uczelni. Są tu i dyrektorzy, i specjaliści, i wykładowcy akademiccy, i studenci. Mam nadzieję (i to, póki co moim zdaniem, jest wartością dla uczestników sieci), że to, co wydaje mi się interesujące i co zapisuję “sam dla siebie” może być również interesujące dla innych. SzkoleniaXXIwieku mają jednak charakter dość jednostronnego przekazu. Mimo tego, że można bloga komentować, że jest forum, to jednak głównie piszę ja, a inni czytają. Cóż, taka jest specyfika większości blogów…

IB: Tak, znam ten „problem”. Jakie tematy więc Pan porusza?

MH:  Inicjuję zagadnienie, które czasem trafiają na podatny grunt i budzą dyskusje. Poruszam tematy interesujące mnie, obejmujące przede wszystkim nowoczesne technologie szkoleniowe, styk człowiek – technologia, innowacje technologiczne, które mogą wpłynąć na nasze życie, na to w jaki sposób postrzegamy świat, w jaki sposób się uczymy (w bardzo szeroko pojętym tego słowa znaczeniu).

IB: Z pewnością chciałby Pan, aby więcej inicjatywy wykazywali uczestnicy, np. sami inicjowali nowe tematy lub więcej komentowali …

Myślę o tym, by spróbować w ciągu najbliższych miesięcy lepiej wykorzystać potencjał tych prawie 750 osób, które są członkami społeczności. Planuję, by celebrując 1000 osobę wprowadzić jakieś istotne zmiany w formule społeczności, np. bardziej otworzyć społeczność, złamać trochę formułę jednostronnej komunikacji na rzecz oddania trochę większego pola dla uczestników. Oczywiście wymagało to będzie znacznej pracy stymulacyjnej z mojej strony – ale postaram się tego dokonać. Zadowolony nie jestem, ale nie obrażam się na rzeczywistość. Wiem, że taka jest specyfika sieci, społecznościowych mediów. Wiem jednak, że w dużej liczbie osób, z którymi nawiązałem kontakt tkwi ogromny potencjał. Chcę ten potencjał spróbować wykorzystać. Dlatego zachęcam ludzi do uczestnictwa w społeczności, zostawiania swoich danych, tworzenia profili. Wiem jednocześnie, że działa to na moją niekorzyść jeżli chodzi o liczbę odwiedzin na blogu – utworzenie własnego profilu to jednak dla wielu osób pewna bariera …

IB: Jaka będzie Pana strategia? Jak chce Pan zaktywować członków społeczności?

MH: Jak to osiągnąć? Szczerze powiedziawszy jeszcze nie wiem. Muszę zaproponować coś ciekawego, coś co da wartość uczestnikom sieci. Może od czasu do czasu będziemy robić jakieś ciekawe badania ankietowe, albo będę wysyłać do wszystkich personalnego e-maila z prośbą o wsparcie inicjatywy. Może otworzę formułę społeczności tak, aby każdy jej uczestnik mógł pisać tutaj swojego bloga. Może otworzę grupy zainteresowań. To tylko kilka pomysłów…

IB: To ciekawie pomysły. A ma pan jakis model, wzór? Czy jest jakaś sieć społeczna, która jest dla Pana przykładem?

MH: Mam raczej kilka inspiracji. Ninga wybrałem zachęcony przez Elliotta Masie, który na tym środowisku otworzył “LearningTown“. Zobaczyłem, że można zbudować społeczność liczącą tysiące osób w skali światowej. Stamtąd też zaczerpnąłem np. pomysł grup zainteresowań. Śledzę rozwój różnych trendów w zakresie komunikacji społecznościowej. Na przykład zmiany na LinkedIn pokazują co się zmienia, na co stawiają znacznie bardziej doświadczeni w komunikacji gracze. Przykładem jest coraz bogatsze i lepsze poznawanie ludzi poprzez sieci społeczne. To już nie są tylko podstawowe dane, ale (jeżeli, oczywiście, jest taka wola członka społeczności) możliwość poznania jego gustów czytelniczych, planów podróży itp. Do tego dochodzi oczywiście, coraz doskonalszy profil doświadczeń zawodowych. Innymi słowy – sieci społeczne pozwalają na coraz lepsze zdefiniowanie siebie – z korzyścią zarówno dla siebie samego, np. poprzez lepsze szanse rekrutacyjne, oraz innych, np. poprzez sprawniejsze znalezienie osób, które mogą pomóc w realizacji zawodowych czy pozazawodowych celów.

IB: Moje następne pytanie odnosi się do Ning: Niedawno Ning ogłosił, że zamyka wszystkie swoje darmowe serwisy. Jak zareagowal Pan na ten nowy model biznesowy Ninga? W jaki sposób te zmiany wpłynęły na SzkoleniaXXIwieku?

MH: W zasadzie nie wpłynęło to w żaden sposób na SzkoleniaXXIwieku, gdyż od zawsze korzystam ze środowiska płatnego. Moja reakcja była ostrożnie pozytywna. Chciałbym wierzyć w to, że ruch Ning sprawi, iż serwis będzie lepszy, bogatszy w funkcje, sprawniej działający, z mniejszą liczbą błędów. Działa to, oczywiście, na niekorzyść osób, które założyły społeczności w modelu darmowym, niemniej mówi się coraz częściej o tym, że model wartościowych serwisów w Internecie za darmo zaczyna się kończyć. Nie mam nic przeciw płaceniu rozsądnych pieniądzy za wysoką wartość usług.  Na razie nie odczułem zmian, chyba na to za wcześnie. Pojawiły się wprawdzie jakieś nowe funkcje, ale nie nastąpiła żadna rewolucja.

IB: Na koniec proszę jeszcze powiedziec tym osobom, które same chciałayy założyc podobną sieć społeczną. Co jest ważne, jeżeli chce się (a) zainicjować i (b) umożliwić rozwój własnej sieci społecznej?

MH: Moim zdaniem – trzeba chcieć to robić DLA SIEBIE. Jeżeli liczy się na to, że każdego dnia będziemy mieli setki czy tysiące odwiedzających, to szybko się zniechęcimy. Trzeba starać się być regularnym w tym, co się robi. Jeżeli podejmiemy decyzję, że piszemy co tydzień, to róbmy to co tydzień. Jeżeli mamy to robić co trzy dni, to utrzymujmy ten rytm. Ja staram się każdego miesiąca opublikować kilkanaście wpisów na blogu. Trzeba określić i trzymać styl bloga. Tworzyć go tak, aby ten styl był spójny. Trzeba też rugować z sieci osoby, które nie są gotowe podporządkować się takiemu stylowi. Ja np. byłem zmuszony usunąć profil osoby, która miała nieodpowiednie dla stylu naszej sieci zdjęcie. Mam też praktykę witać indywidualną wiadomością każdego nowego członka społeczności. Raz na kilka dni przeglądam listę nowych członków i wysyłam takie powitanie. Poświęcam na te wszystkie zadania pewnie 2 godzin tygodniowo. To może wydawać się dużo, ale tak czy siak – pewnie połowę tego czasu i tak poświęcałbym na szukanie, czytanie raportów, analizy itp. To co robię dodatkowo to dzielenie się swoimi przemyśleniami z innymi. Nie robię tego czysto altruistycznie. Poprzez moje działania w sieci buduję moja osobistą markę. Moja marka pomaga mi w biznesie, określa mnie w sieci, buduje znacznie doskonalszy profil niż wszystkie LinkdIny razem wzięte.

IB: Dziekuję bardzo za rozmowe. Bardzo chętnie porozmawiam z Panem następnym razem na temat budowania własnej marki w sieci. To też bardzo ciekawy temat …

Po co komu Twitter?

June 14th, 2010 by Ilona Buchem

Ostatnio Joanna zapytała mnie, dlaczego właściwie tweetuję (= używam Twittera). Kilka innych osób też zadało mi to pytanie, więc myślę, że jest to temat ciekawy dla wielu, szczególnie tych nie-tweetujących. Oto zapis naszej rozmowy:

Joanna: Wiem, że zawzięcie tweetujesz. Kiedyś napisałaś, że czytasz nowe Tweety jeszcze przed poranną kawą… Co takiego daje ci Twitter?  Na czym polega  jego „czar“? Pytam oczywiście pod kątem procesu uczenia się, bo rozumiem, że informacja o tym że ktoś właśnie idzie na kawę niekoniecznie wzbogaca cię naukowo. Twitter jest na pewno szybkim zródłem informacji, ale czesto jest to informacja z drugiej reki, w dodatku podana w telegraficznym skrócie, a nie każdy jest urodzonym sprawozdawcą, czy reporterem. Szybkie zródło informacji niekoniecznie oznacza dobre i rzetelne zródło informacji….

Ilona: Właśnie z Twitterem jest odwrotnie! Jest świetnym zródłem informacji – zarówno z pierwszej ręki (np. Tweety na temat konferencji PLE) jak i z drugiej ręki (np. Re-Tweety (RT), czyli informacje przez kogoś już ocenione jako wartościowe i dlatego przekazane dalej). Ale masz rację, Twitter jest mieszanką przeróżnych typów informacji i ważne jest, aby umieć filtrowac to, co jest subjektywnie ważne, interesujące itd. Chociaż to, co jest ważne i interesujące może się dosyć często zmieniać. Ja na przykład mam takie momenty, kiedy jestem tylko ukierunkowana na odbiór informacji fachowych i ignoruję Tweety, które donoszą o sprawach osobistych. Jednak czasami właśnie te osobiste Tweety są dla mnie bardzo ważne i cieszę się, że mogę w ten sposób być w kontakcie z ludzmi na innych płaszczyznach niż poziom zawodowy. Twitter to taka mieszanka publiczności i prywatności. I to właśnie jest w nim ciekawe. Każdego dnia możesz znaleść na Twitterze coś, co cię zainspiruje, ucieszy albo skłoni do myślenia, albo podsunie ci prosto „pod nos“ informację, której szukałaś już od dawna.

Joanna: Czyli, kiedy wchodzisz na Twittera to z góry wiesz po co?

Ilona: Czasami wiem, czasami nie. Najczęściej po prostu idę z falą i odkrywam w tym potoku informacji jakieś nowe wzory. Dam ci przyklad. Jakiś czas temu zapomnialam zupełnie, że miała być w TV transmisja z Eurowizji, a bardzo chciałam ją w tym roku zobaczyć, bo Niemcy mieli przesympatyczną kandydatkę (Lenę), ktróra nota bene wygrała.  Było już póżno i zaczełam szukać w Internecie, czy Lena już miała występ. Nie mogłam znalezć nic aktualnego, ani przez Google, ani przez strony programów TV. No i myślałam, że już przegapiłam. Wysłałam więc przez Twittera zapytanie, jak dała sobie radę Lena. W ciągu kilku sekund dostałam na tego Tweeta (wiadomość na Twitterze) kilka odpowiedzi! Okazało się, że wystep był jeszcze przed nami. Przez te Tweety odkryłam hasło tzw. taga #eurovision, za pomocą którego mogłam prześledzić wszystko to, co do tej pory zostało na Twitterze napisane na temat Eurowizji. Okazało się, że ludzie tweetowali już od kilku dobrych godzin na ten temat –  komentowali, co się dzieje, kto ma jakie szanse, kto miał dobry występ itp. Było też wiele dowcipnych Tweetów – przy kilku naprawdę śmiałam się do rozpuku!  Za pomocą Taga #eurovision zaczełam uszestniczyć w tym globalnym tweetowaniu  – komentowałam, odpowiadałam, re-tweetowałam. To była super zabawa! Jak wiesz, transmisje Eurowizji nie są najlepszą rozrywką pod słońcem, ale przez Twittera uczestniczyłam w bardzo fajnej globalnej party. To tak, jakby moi znajomi byli u mnie i razem komentowalibyśmy to, co się dzieje w TV. Było wesoło i miło spędziłam czas. Gdyby nie Twitter, to pewnie wyłączyłabym TV po 5 minutach. A tak, bez wychodzenia z domu byłam częścia społecznego, interaktywnego wydarzenia. Teraz coś podobnego dzieje się w związku z mistrzostwami świata w piłce nożnej … polecam hasło #worldcup!

Joanna: Czy umiesz ocenić ile czasu dziennie poświecasz tweetowaniu? Jakby tak zebrać te sekundy, minuty razem?

Ilona: Cieżko powiedzieć. Czasami pół godziny dziennie, czasami 15 minut, czasami 5 minut. Ale prawie codziennie wchodzę i patrzę co się dzieje, o czym się dyskutuje.

Joanna: Czy zamiast np. czytać tweety o konferencji albo z konferencji, nie lepiej jest na niej być? Albo w tym czasie przeczytać artykuł z dobrego czasopisma naukowego?

Ilona: Tak, dobrze być na konferencji, ale nie możesz być na wszystkich i zawsze. Dlatego jeżeli coś cię bardzo interesuje, a nie masz czasu godzinami śledzić livestreamów, możesz sobie taką kwintesencję przeczytać właśnie na Twitterze. Na podstawie Tweetów dowiadujesz się wtedy, jakie były najważniesze tematy, co ludzi poruszyło i o czym sie mówiło. A jeżeli to cię dalej interesuje, na pewno znajdziesz też pośród Tweetow linka na bloga, gdzie będziesz mogła poczytać więcej … Ale zapomniałyśmy w naszej rozmowie o najważniejszym aspekcie Tweetera – o ludziach, którzy są jego częścią. Porozmawiajmy następnym razem na ten temat pod kątem PLN – Personal Learning Networks …

  • Search Pontydysgu.org

    News Bites

    Teenagers online in the USA

    According to Pew Internet 95% of teenagers in the USA now report they have a smartphone or access to one. These mobile connections are in turn fueling more-persistent online activities: 45% of teens now say they are online on a near-constant basis.

    Roughly half (51%) of 13 to 17 year olds say they use Facebook, notably lower than the shares who use YouTube, Instagram or Snapchat.

    The survey also finds there is no clear consensus among teens about the effect that social media has on the lives of young people today. Minorities of teens describe that effect as mostly positive (31%) or mostly negative (24%), but the largest share (45%) says that effect has been neither positive nor negative.


    Robots to help learning

    The TES reports on a project that uses robots to help children in hospital take part in lessons and return to school has received funding from the UK Department for Education.

    TES says “The robot-based project will be led by medical AP provider Hospital and Outreach Education, backed by £544,143 of government money.

    Under the scheme, 90 “tele-visual” robots will be placed in schools and AP providers around the country to allow virtual lessons.

    The robot, called AV1, acts as an avatar for children with long-term illnesses so they can take part in class and communicate with friends.

    Controlling the robot remotely via an iPad, the child can see and hear their teacher and classmates, rotating the robot’s head to get a 360-degree view of the class.

    It is hoped the scheme will help children in hospital to feel less isolated and return to school more smoothly.”


    Gutenburg

    According to developer Gary Pendergast, WordPress 5, Gutenberg, is nearing release.

    Pendergast says: “As the WordPress community, we have an extraordinary opportunity to shape the future of web development. By drawing on the past experiences of WordPress, the boundless variety and creativity found in the WordPress ecosystem, and modern practices that we can adopt from many different places in the wider software world, we can create a future defined by its simplicity, its user friendliness, and its diversity.”


    Adult Education in Wales

    Learning and Work Institute is organising this year’s adult learning conference in partnership with the Adult Learning Partnership Wales. It will take place on Wednesday, 16 May 2018 at the Cardiff City Stadium.

    They say “Changing demographics and a changing economy requires us to re-think our approach to the delivery of learning and skills for adults. What works and what needs to change in terms of policy and practice?

    The conference will seek to debate how can we respond to need, grow participation, improve and measure outcomes for citizens, and revitalise community education.”


    Other Pontydysgu Spaces

    • Pontydysgu on the Web

      pbwiki
      Our Wikispace for teaching and learning
      Sounds of the Bazaar Radio LIVE
      Join our Sounds of the Bazaar Facebook goup. Just click on the logo above.

      We will be at Online Educa Berlin 2015. See the info above. The stream URL to play in your application is Stream URL or go to our new stream webpage here SoB Stream Page.

  • Twitter

  • @UNESCO_MGIEP do you have a link to the report pls?

    About 4 hours ago from Cristina Costa's Twitter via TweetDeck

  • Sounds of the Bazaar AudioBoo

  • Recent Posts

  • Archives

  • Meta

  • Upcoming Events

      There are no events.
  • Categories