GoogleTranslate Service


Po co komu Twitter?

June 14th, 2010 by Ilona Buchem

Ostatnio Joanna zapytała mnie, dlaczego właściwie tweetuję (= używam Twittera). Kilka innych osób też zadało mi to pytanie, więc myślę, że jest to temat ciekawy dla wielu, szczególnie tych nie-tweetujących. Oto zapis naszej rozmowy:

Joanna: Wiem, że zawzięcie tweetujesz. Kiedyś napisałaś, że czytasz nowe Tweety jeszcze przed poranną kawą… Co takiego daje ci Twitter?  Na czym polega  jego „czar“? Pytam oczywiście pod kątem procesu uczenia się, bo rozumiem, że informacja o tym że ktoś właśnie idzie na kawę niekoniecznie wzbogaca cię naukowo. Twitter jest na pewno szybkim zródłem informacji, ale czesto jest to informacja z drugiej reki, w dodatku podana w telegraficznym skrócie, a nie każdy jest urodzonym sprawozdawcą, czy reporterem. Szybkie zródło informacji niekoniecznie oznacza dobre i rzetelne zródło informacji….

Ilona: Właśnie z Twitterem jest odwrotnie! Jest świetnym zródłem informacji – zarówno z pierwszej ręki (np. Tweety na temat konferencji PLE) jak i z drugiej ręki (np. Re-Tweety (RT), czyli informacje przez kogoś już ocenione jako wartościowe i dlatego przekazane dalej). Ale masz rację, Twitter jest mieszanką przeróżnych typów informacji i ważne jest, aby umieć filtrowac to, co jest subjektywnie ważne, interesujące itd. Chociaż to, co jest ważne i interesujące może się dosyć często zmieniać. Ja na przykład mam takie momenty, kiedy jestem tylko ukierunkowana na odbiór informacji fachowych i ignoruję Tweety, które donoszą o sprawach osobistych. Jednak czasami właśnie te osobiste Tweety są dla mnie bardzo ważne i cieszę się, że mogę w ten sposób być w kontakcie z ludzmi na innych płaszczyznach niż poziom zawodowy. Twitter to taka mieszanka publiczności i prywatności. I to właśnie jest w nim ciekawe. Każdego dnia możesz znaleść na Twitterze coś, co cię zainspiruje, ucieszy albo skłoni do myślenia, albo podsunie ci prosto „pod nos“ informację, której szukałaś już od dawna.

Joanna: Czyli, kiedy wchodzisz na Twittera to z góry wiesz po co?

Ilona: Czasami wiem, czasami nie. Najczęściej po prostu idę z falą i odkrywam w tym potoku informacji jakieś nowe wzory. Dam ci przyklad. Jakiś czas temu zapomnialam zupełnie, że miała być w TV transmisja z Eurowizji, a bardzo chciałam ją w tym roku zobaczyć, bo Niemcy mieli przesympatyczną kandydatkę (Lenę), ktróra nota bene wygrała.  Było już póżno i zaczełam szukać w Internecie, czy Lena już miała występ. Nie mogłam znalezć nic aktualnego, ani przez Google, ani przez strony programów TV. No i myślałam, że już przegapiłam. Wysłałam więc przez Twittera zapytanie, jak dała sobie radę Lena. W ciągu kilku sekund dostałam na tego Tweeta (wiadomość na Twitterze) kilka odpowiedzi! Okazało się, że wystep był jeszcze przed nami. Przez te Tweety odkryłam hasło tzw. taga #eurovision, za pomocą którego mogłam prześledzić wszystko to, co do tej pory zostało na Twitterze napisane na temat Eurowizji. Okazało się, że ludzie tweetowali już od kilku dobrych godzin na ten temat –  komentowali, co się dzieje, kto ma jakie szanse, kto miał dobry występ itp. Było też wiele dowcipnych Tweetów – przy kilku naprawdę śmiałam się do rozpuku!  Za pomocą Taga #eurovision zaczełam uszestniczyć w tym globalnym tweetowaniu  – komentowałam, odpowiadałam, re-tweetowałam. To była super zabawa! Jak wiesz, transmisje Eurowizji nie są najlepszą rozrywką pod słońcem, ale przez Twittera uczestniczyłam w bardzo fajnej globalnej party. To tak, jakby moi znajomi byli u mnie i razem komentowalibyśmy to, co się dzieje w TV. Było wesoło i miło spędziłam czas. Gdyby nie Twitter, to pewnie wyłączyłabym TV po 5 minutach. A tak, bez wychodzenia z domu byłam częścia społecznego, interaktywnego wydarzenia. Teraz coś podobnego dzieje się w związku z mistrzostwami świata w piłce nożnej … polecam hasło #worldcup!

Joanna: Czy umiesz ocenić ile czasu dziennie poświecasz tweetowaniu? Jakby tak zebrać te sekundy, minuty razem?

Ilona: Cieżko powiedzieć. Czasami pół godziny dziennie, czasami 15 minut, czasami 5 minut. Ale prawie codziennie wchodzę i patrzę co się dzieje, o czym się dyskutuje.

Joanna: Czy zamiast np. czytać tweety o konferencji albo z konferencji, nie lepiej jest na niej być? Albo w tym czasie przeczytać artykuł z dobrego czasopisma naukowego?

Ilona: Tak, dobrze być na konferencji, ale nie możesz być na wszystkich i zawsze. Dlatego jeżeli coś cię bardzo interesuje, a nie masz czasu godzinami śledzić livestreamów, możesz sobie taką kwintesencję przeczytać właśnie na Twitterze. Na podstawie Tweetów dowiadujesz się wtedy, jakie były najważniesze tematy, co ludzi poruszyło i o czym sie mówiło. A jeżeli to cię dalej interesuje, na pewno znajdziesz też pośród Tweetow linka na bloga, gdzie będziesz mogła poczytać więcej … Ale zapomniałyśmy w naszej rozmowie o najważniejszym aspekcie Tweetera – o ludziach, którzy są jego częścią. Porozmawiajmy następnym razem na ten temat pod kątem PLN – Personal Learning Networks …

Comments are closed.

  • Search Pontydysgu.org

    News Bites

    Innovation is male dominated?

    Times Higher Education reports that in the UK only one in 10 university spin-out companies has a female founder, analysis suggests. And these companies are much less likely to attract investment too, raising concerns that innovation is becoming too male-dominated.


    Open Educational Resources

    BYU researcher John Hilton has published a new study on OER, student efficacy, and user perceptions – a synthesis of research published between 2015 and 2018. Looking at sixteen efficacy and twenty perception studies involving over 120,000 students or faculty, the study’s results suggest that students achieve the same or better learning outcomes when using OER while saving a significant amount of money, and that the majority of faculty and students who’ve used OER had a positive experience and would do so again.


    Digital Literacy

    A National Survey fin Wales in 2017-18 showed that 15% of adults (aged 16 and over) in Wales do not regularly use the internet. However, this figure is much higher (26%) amongst people with a limiting long-standing illness, disability or infirmity.

    A new Welsh Government programme has been launched which will work with organisations across Wales, in order to help people increase their confidence using digital technology, with the aim of helping them improve and manage their health and well-being.

    Digital Communities Wales: Digital Confidence, Health and Well-being, follows on from the initial Digital Communities Wales (DCW) programme which enabled 62,500 people to reap the benefits of going online in the last two years.

    See here for more information


    Zero Hours Contracts

    Figures from the UK Higher Education Statistics Agency show that in total almost 11,500 people – both academics and support staff – working in universities on a standard basis were on a zero-hours contract in 2017-18, out of a total staff head count of about 430,000, reports the Times Higher Education.  Zero-hours contract means the employer is not obliged to provide any minimum working hours

    Separate figures that only look at the number of people who are employed on “atypical” academic contracts (such as people working on projects) show that 23 per cent of them, or just over 16,000, had a zero-hours contract.


    Other Pontydysgu Spaces

    • Pontydysgu on the Web

      pbwiki
      Our Wikispace for teaching and learning
      Sounds of the Bazaar Radio LIVE
      Join our Sounds of the Bazaar Facebook goup. Just click on the logo above.

      We will be at Online Educa Berlin 2015. See the info above. The stream URL to play in your application is Stream URL or go to our new stream webpage here SoB Stream Page.

  • Twitter

  • Sounds of the Bazaar AudioBoo

  • Recent Posts

  • Archives

  • Meta

  • Upcoming Events

      There are no events.
  • Categories